Info
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2015, Marzec9 - 0
- 2015, Luty4 - 0
- 2014, Kwiecień1 - 0
- 2014, Marzec2 - 0
- 2014, Styczeń6 - 0
- 2013, Grudzień1 - 0
- 2013, Maj3 - 0
- 2013, Kwiecień2 - 0
- 2012, Październik3 - 0
- 2012, Wrzesień1 - 0
- 2012, Sierpień3 - 0
- 2012, Lipiec5 - 0
- 2012, Czerwiec1 - 0
- 2012, Maj3 - 0
- 2012, Kwiecień1 - 0
- 2012, Marzec1 - 0
- 2011, Listopad4 - 2
- 2011, Październik9 - 4
- 2011, Wrzesień10 - 4
- 2011, Sierpień8 - 5
Wpisy archiwalne w miesiącu
Październik, 2012
| Dystans całkowity: | 183.90 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 06:54 |
| Średnia prędkość: | 26.65 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 57.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 3 |
| Średnio na aktywność: | 61.30 km i 2h 18m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
101.33 km
0.00 km teren
03:43 h
27.26 km/h:
Maks. pr.:57.00 km/h
Temperatura:19.8
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Giant
Pękła stówka
Sobota, 20 października 2012 · dodano: 20.10.2012 | Komentarze 0
Kto by pomyślał, że 20 października będzie jeszcze tak ładnie i człowiek się tak szarpnie. Cel przed wyjazdem był stówka i tak też się stało. W zeszłym tygodniu jak biegałem to byłem przekonany, że jak na rower to już tylko ewentualnie góral, a tu się szosuje ino furczy :) Kategoria 100
Dane wyjazdu:
42.23 km
0.00 km teren
01:38 h
25.86 km/h:
Maks. pr.:44.30 km/h
Temperatura:21.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Giant
Piękna jesień
Czwartek, 18 października 2012 · dodano: 18.10.2012 | Komentarze 0
Nie sądziłem, że jeszcze taka ładna pogoda będzie. Temperatura do słonka wyśmienita więc w spodenkach sobie pokręciłem. Kondycyjnie trochę cienko, ale co tam ważne aby jeździć i cieszyć się tym :) Kategoria 40, staw osadowy
Dane wyjazdu:
40.34 km
0.00 km teren
01:33 h
26.03 km/h:
Maks. pr.:50.60 km/h
Temperatura:16.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Giant
Po urlopie
Poniedziałek, 15 października 2012 · dodano: 15.10.2012 | Komentarze 0
We wrześniu miałem urlop po którym musiałem odpocząć. Byłem na wycieczce objazdowej i 12 dni gonitwy wymęczyło. Do tego powrót 42godziny na chodzie z noclegiem w fotelu, ale było warto. W zeszłym tygodniu zamiast na rower to poleciałem do sklepu i kupiłem buty do biegania. Teraz walczę również na bieżni :) Na rowerze chyba lżej... Dziś wyrwałem się na rowerek i trochę pokręciłem. Pogoda mimo, że pochmurno to przyjemnie. Kategoria 40, staw osadowy

